History
Icon-add-to-playlist Icon-download Icon-drawer-up
Share this ... ×
...
By ...
Embed:
Copy
Facebook Rss
Zakorkowani
Audycja o Korei, prosto z Korei
Category: Society & Culture
Location: Seoul, South Korea
Followers (61)
Currently following. Unfollow
Picture?width=25&height=25 Picture?width=25&height=25 Image_nophoto Picture?width=25&height=25 Picture?width=25&height=25 Image_nophoto Image_nophoto Picture?width=25&height=25 Image_nophoto Picture?width=25&height=25 Picture?width=25&height=25 Picture?width=25&height=25 Image_nophoto Picture?width=25&height=25 Image_nophoto Image_nophoto Image_nophoto Image_nophoto Picture?width=25&height=25 Picture?width=25&height=25
100x100_8389654
Anna i Leszek opowiadają o Korei. Nowe odcinki co drugi poniedziałek. Zapraszamy!


by Zakorkowani
x
take it with you
Iphone5s_trans go mobile with PodOmatic's new iPhone app.
don't have an iPhone? no problem »
x
loading results... Loader
loading results... Loader
x
No results found.
February 03, 2015 02:58 AM PST
itunes pic

Kochani, po raz kolejny bierzemy udział w konkursie na Bloga Roku. Liczymy na Wasze wsparcie w udostępnianiu informacji o głosowaniu. Szczegóły już wkrótce. Dziękujemy, że jesteście z nami!

A tymczasem zajrzyjcie pod link prowadzący do strony konkursowej:

http://blogroku.pl/2014/kategorie/zakorkowani,cs8,blog.html

Blog Roku 2014!

November 16, 2014 10:00 PM PST

 

„Drut kolczasty” – tak niektórzy Polacy opisują swoje wrażenia jeżeli chodzi o wygląd koreańskich sylab. Drut kolczasty kojarzy się też z czymś trudnym bądź nawet niemożliwym do przebycia i w tym ujęciu skojarzenie to w pełni odzwierciedlać może męki uczących się tego języka. Nic dziwnego – język koreański uważany jest za jeden z najtrudniejszych języków na świecie.

 


Król Sejong sfromalizował reguły języka koreańskiego w 1443 roku z nadrzędnym celem spopularyzowania go wśród ludzi, którzy nie mieli dostępu do edukacji. O ile nauka alfabetu, czy wymowy nie sprawia większych trudności, to struktura zdań, liczne formy i zwroty grzecznościowe, bazowanie na zapożyczeniach z języka chińskiego oraz brzmienie słów, które nie ma żadnego punktu odniesienia mogą już być dla Europejczyka pewnym wyzwaniem. Koreański to też język niezwykle kompaktowy, w którym nawet emocje można wyrazić określoną zasadą gramatyczną. Dla wielu to mowa bardzo sucha, może nawet skostniała. Jej reguł należy stosować w perfekcyjny sposób, w przeciwnym razie ryzykuje się zupełny brak zrozumienia. Znajomość koreańskiej kultury również wydaje się na tym tle nieodzownym wymogiem.

Czy doskonałe władanie językiem koreańskim jest więc możliwe? Jak nauczyć się języka koreańskiego? Czy koniecznie trzeba iść na koreanistykę? Na to i na wiele innych pytań odpowiadamy w załączonej audycji. 

October 26, 2014 03:07 PM PDT

 

Jedną z najpoważniejszych kwestii społecznych, której Korea będzie musiała stawić czoła już niedługo jest szybkie starzenie się społeczeństwa (przewiduje się, że w roku 2030 24% Koreańczyków będzie miało więcej niż 65 lat) – wynik bardzo niskiego przyrostu naturalnego i wydłużającej się średniej długości życia mieszkańców tego kraju. Oprócz fundamentalnego problemu finansowania emerytur punktem zapalnym staje się w tej sytuacji również pomoc rządowa dla tych, którzy wraz z postępem wieku stają się mniej sprawni fizycznie i psychicznie (szacuje się, że 91 % przypadków niepełnosprawności pojawia się w wieku późniejszym na skutek choroby lub wypadku). Obecnie już 38,1% niepełnosprawnych to ludzie ponad 65-letni, a 32,1% to osoby w wieku 50-64 lata.

Sytuacja niepełnosprawnych w Korei nie jest godna pozazdroszczenia. Mocno okrojona opieka socjalna, której zakres bazuje na odgórnej kategoryzacji stopnia upośledzenia, nie pozwala osobom niepełnosprawnym na niezależność. Sektor prywatny również umywa ręce od odpowiedzialności wybierając raczej płacenie umownych kar za nieprzestrzeganie kwot zatrudnienia niepełnosprawnych, niż dostosowywanie środowiska pracy pod specyficzne wymagania tej grupy osób. Dlatego też w Korei większość niepełnosprawnych (86,7%) całkowicie zdanych jest na swoje rodziny.  

Niestety zdarza się, że nawet wśród najbliższych osoba niepełnosprawna nie może liczyć na zbyt wiele. Niepełnosprawność w rodzinie traktowana jest często przez Koreańczyków jako powód do wstydu, a nawet ciążące na famili przekleństwo. Do dziś niepełnosprawność tłumaczona jest bowiem przez niektórych jako wynik grzechów popełnianych w poprzednim wcieleniu lub działanie złych duchów. Wszelka ułomność lub odchylenie od tego, co powszechnie przyjęte jest za „normalne”, skrupulatnie jest więc ukrywane, żeby tylko nie zaszkodzić pozostałym członkom rodziny, którzy starają się wspiąć na wyższy szczebel koreańskiego społeczeństwa. W kraju, gdzie fizyczna perfekcja jest celem samym w sobie osoby niepełnosprawne wzbudzają strach, zamiast zrozumienia odnajdują jedynie odrzucenie. Wiele osób wybiera więc dobrowolną izolację, często nawet w specjalnie utworzonych enklawach, czego dobrym przykładem może być wioska Kkotteongnae

Jeszcze kilkanaście lat temu na ulicach Korei niepełnosprawnych praktycznie nie było widać. Dopiero po roku 2000 koreańska administracja rozpoczęła przebudowę infrastruktury oraz inwestycje w usprawnienie komunikacji miejskiej tak, żeby ułatwić osobom niepełnosprawnym poruszanie się. Do tego doszły różnego rodzaju ulgi takie jak na przykład darmowy transport publiczny, kształcenie zawodowe, edukacja, czy kupony na rehabilitację. Rząd dopłaca również niepełnosprawnym do opłat parkingowych, czy autostradowych, rejestracji auta (niepełnosprawni mają prawo do zakupu pojazdów napędzanych LPG), rachunków za elektryczność, a nawet współpracuje z sektorem prywatnym w celu wypracowania zniżek na usuługi internetowe i telefoniczne, a nawet na bilety lotnicze.

 


 

Ciągle jednak to nie wystarcza. Żebrzący niepełnosprawni to dosyć częsty widok w koreańskim metrze (szczególnie osoby niedowidzące i niewidome) oraz na bardziej zaludnionych ulicach (osoby pozbawione nóg, które poruszają się na specjalnych „deskorolkach"). Co roku mają miejsce demonstracje niepełnosprawnych, którzy protestują przeciwko biurokratycznej klasyfikacji upośledzeń oraz stygmatyzacji swojej grupy w koreańskim społeczeństwie. Największym problemem wydaje się właśnie to drugie – automatyczne wyjęcie poza nawias pełnowartościowych członków społeczeństwa, wymuszona izolacja, spowodowana zwykłą obojętnością tych, których los nie doświadczył w podobny sposób.

October 12, 2014 07:46 PM PDT

W trzecim i ostatnim odcinku cyklu audycji pt. “Co Koreańczycy robią inaczej?” opowiadamy o tym, jak mieszkańcy Kraju Porannego Spokoju zachowują się:

 

  • za granicą (podczas wyjazdów służbowych, ale też i podczas dłuższych pobytów na obczyźnie)

  • w czasie uprawiania swoich ulubionych sportów (sala gimnastyczna, góry, rowery, camping)

  • w odpowiedzi na upały, deszcze monsunowe, mrozy

  • podczas zawierania związków małżeńskich.

 

Przybliżymy również odrobinę tematykę problemów językowych, z jakimi borykają się i Koreańczycy (angielski) i obcokrajowcy (koreański), a także wspomnimy o kilku ciekawszych systemach miar stosowanych w Korei, sposobie określania wieku, ciąży itp.

 

Zapraszamy do dyskusji!


 

September 28, 2014 09:00 PM PDT

 

W drugiej części cyklu naszej audycji na temat tego, co Koreańczycy robią inaczej, zwracamy uwagę na zadziwiające zwyczaje w następujących kategoriach / miejscach:

  • praca (będzie trochę o pierdzeniu, hemoroidach i chowaniu się przed fruwającymi paznokciami)
  • restauracja (wytłumaczymy między innymi, dlaczego ludzie stosują przemoc fizyczną przy płaceniu rachunków)
  • toaleta (wyjaśnimy dla przykładu, dlaczego na sedesach można czasem zobaczyć odciski butów)
  • życie codzienne (ujawnimy, dlaczego w czasie robienia zdjęć Koreanki wypychają obcokrajowców do przodu i o co chodzi ze znakami "Victory"... oraz wiele innych)

Jak zwykle zapraszamy naszych Słuchaczy do dzielenia się własnymi spostrzeżeniami!

September 14, 2014 09:00 PM PDT

Najprostsza odpowiedź – praktycznie wszystko. W pierwszej części cyklu naszej audycji na temat tego, co Koreańczycy robią inaczej, wybieramy co lepsze kąski z następujących dziedzin:

  • zabawy koreańskich dzieci
  • gestykulacja
  • zachowanie w domu
  • świąteczne prezenty
  • zachowanie w windzie
  • zachowanie w metrze
  • zachowanie w sklepie
  • jazda samochodem

 

Drogowy robot na jednych z autostrad w Korei

 

Jedna z popularniejszych zabaw dzieci i młodzieży w Korei.

 

Zapraszamy naszych Słuchaczy do dzielenia się własnymi spostrzeżeniami!

 


August 31, 2014 10:00 PM PDT

W Korei posiadanie zwierząt, szczególnie malutkich psów, stało się w pewnym momencie bardzo popularne. Moda, jak to moda, potrafi być jednak bezwzlgędna i tak jak modelki muszą czasem chodzić w niestworzonych ubraniach i butach na makabrycznie wysokim obcasie tak i zwierzęta w Korei przejść musiały fazę koloryzacji sierści, wymyślnych fryzur, ubranek Supermana, a nawet malowania pazurków. Szczególnie pieski stały się nie tylko obiektem, na którym testowano swój modowy gust, ale również ważnym akcesorium w markowej torebce znudzonych koreańskich dam.

W Korei psy również się jada, mimo że sprzedaż mięsa z psa jest tutaj zabroniona. Psina serwowana jest w specjalnych restauracjach, najczęściej w formie zupy zwanej  bosintang i w smaku bardzo przypomina wołowinę. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest codzienny posiłek Koreańczyka, a rzadki specjał, na który chodzi się szczególnie w okresie upałów (Koreańczycy wierzą, że mięso z psa ogranicza aktywność gruczołów potowych). Do tego nie każdy Koreańczyk jest w stanie psinę skonsumować – istnieją Koreańczycy, którzy mięsa psa nigdy nawet nie tknęli.

Zwolennicy jedzenia psów twierdzą, że to koreańska tradcyja i nie ma w tym nic bardziej gorszącego od jedzenia wieprzowiny, czy wołowiny. Tym bardziej, że do uboju przeznaczane są specjalnej rasy psy hodowlane. Rzeczywistość wygląda jednak mniej różowo, bo rynek ten ciągle pozostaje w Korei prawnie nieuregulowany. Szczególnie chodzi tutaj o traktowanie zwierząt – kontrowersyjny sposób uboju przez powieszenie (często na oczach innych czworonogów), jak i hodowli w ciasnych klatkach, wśród zwłok innych psów itp. Niekiedy w wiadomościach pokazywane są naloty na tego rodzaju farmy i aż serce staje w gardle na widok panujących tam warunków.

 

Psy to oczywiście nie jedyni towarzysze człowieka. W Korei jednak wiele osób obawia się kotów, szczególnie ich wąskich jak u węża oczu, syku i możliwości zadrapania ostrymi pazurami. Koreańczycy uwielbiajacy koty i ich niezależny charakter są zdecydowanie w mniejszości. Obok psów i kotów Koreańczycy, jak wiele ludzi na świecie, hodują rybki, chomiki, jaszczurki itp.

Stosunku Koreańczyków do zwierząt nie można przyrównywać do tego, jak ludzie na Zachodzie potrafią rozumieć więź między człowiekiem i swoim podopiecznym. Wystarczy zdać sobię sprawę, że w Korei nawet ludzie mają rygorystycznie przypisany szczebelek w hierarchii społecznej, od którego zależy sposób ich traktowania. Stąd zwierzę to przede wszystkim pokarm, a dopiero potem towarzysz życia, choć zawsze taki, który musi być absolutnie podległy widzimisię swojego właściciela. A zdarza się, że to „widzimisię” pozbawione jest wszelkiej wrażliwości...

August 13, 2014 12:47 AM PDT

 

Zdrowie to obok pieniędzy jedna z najważniejszych wartości w życiu przeciętnego Koreańczyka. Uprawianie sportu, dobre odżywianie się, dbanie o higienę to swoiste panaceum na koreański tryb życia w rytmie „ppalli, ppalli” („szybko, szybko"), ciągłe współzawodnictwo oraz ogromne ilości spożywanego alkoholu. Koreańska sauna jest czymś co łączy osobistą higienę, do której Koreańczycy przywiązują ogromną uwagę oraz filozofię zdrowego życia.

Koreańska sauna, czyli jjimjilbang („jjimjil” – kapiel w parowa, „bang” – pokój) to wielka przestrzeń, która zazwyczaj podzielona jest na część koedukacyjną oraz na osobne pomieszczenia dla mężczyzn i kobiet – w Korei jedynie ten odseparowany obszar określa się mianem „sauna”. Sauna jest więc w koreańskim ujęciu częścią składową „jjimjilbangu” i z tego powodu pytanie „idziemy na saunę?” może wydać się Koreańczykowi dziwne jeżeli zadane jest podczas rozmowy pomiędzy mężczyzną i kobietą.

Koreański jjimjilbang można znaleźć na każdym kroku. Najczęściej znajdują się one w prostych przyosiedlowych budynkach i zapewniają niezbędne minimum: w części wspólnej - kilka pokoi parowych, w tym jeden bardzo gorący i jeden „tematyczny” (np. z solą, albo ze ścianami wyłożonymi minerałami), restaurację, telewizor; w części przeznaczonej dla każdej płci – suchy i mokry pokój parowy, jacuzzi z gorącą wodą lub kąpiele „tematyczne” (np. w zielonej herbacie lub bani z drewna), niewielkie baseniki z zimną wodą i jeszcze mniejsze z lodowatą, bicze wodne, usługi masażu. Wizyty w jjimjilbangu, szczególnie w weekendy, to rytuał. Do osiedlowych saun chodzi się często z rodzinami, jest to forma wspólnego spędzania czasu, wspólnego odpoczynku. Niektórzy spędzają tam całą noc (do spania przeznaczone są specjalne pomieszczenia), co wychodzi o wiele taniej niż nocleg w jakimkolwiek hotelu.

W załączonej audycji opowiadamy w szczegółach o wyglądzie koreańskego jjimjilbangu, sposobie jego funkcjonowania, ale również o zachowaniach Koreańczyków, które przybysza z zagranicy mogą wprawić w prawdziwe osłupienie.

August 03, 2014 09:00 PM PDT

 

W Korei wejście w związek małżeński jest niemal równoznaczne z koniecznością wydania na świat potomka. Jest to kolejny etap, jaki każdy Koreańczyk musi przejść, żeby zostać uznanym za pełnoprawnego członka tego wymagającego społeczeństwa. Młodzi ludzie w okolicach trzydziestki przeżywają ogromny stress ze strony rodziców, współpracowników i ludzi całkiem postronnych, którzy ciągle wypytują się o datę ślubu. Na osobę, która w okolicach 35 lat jest jeszcze wolna, patrzy się już w pdejrzany sposób – coś na pewno musi być z nią nie tak, skoro nikt nie chciał się z nią związać. Jakiś czas po ślubie rozpoczynają się najpierw delikatne, a potem coraz bardziej natarczywe pytania o dzieci – znowu od rodziców, teściów, szefów, sąsiadków i od kogokolwiek, kto się akurat nawinie. Stąd też bezdzietne związki w Korei praktycznie nie istnieją, chyba że są to pary, które z różnych względów nie mogą zajść w ciążę. To oznacza, że wydanie potomstwa na świat to ciągle w Korei niepisany obowiązek kobiety.

 Mimo to liczba dzieci przypadająca na jedną kobietę w Korei wyniosła w 2013 roku jedynie 1,24 (Polska: 1,32). Bezdzietne kobiety w Korei (przeważnie singielki) lub takie, które mają tylko jedno dziecko to coraz częstsze zjawisko. W ostatnich latach widać bardzo duże odejście od tradycji wielodzietności, dzięki której miało się pewność, że przynajmniej część potomstwa przeżyje, a tym samym rodzice będą mieli zapewnioną spokojną starość. Dzieci już w coraz mniejszym stopniu uważa się za inwestycję w swoją własną przyszłość. Koreańczycy stają się stopniowo pod tym względem coraz bardziej niezależni. Dotyczy to  zarówno rodziców, którzy na wszelkie sposoby próbują zabezpieczyć się finansowo, ale także i przez dzieci, które wzorem Zachodu nie chcą już utrzymywać swoich rodziców, a inwestować w samych siebie lub własne potomstwo. Niski przyrost naturalny to również wynik postępującej emancypacji Koreanek, ponieważ coraz więcej kobiet pragnie się realizować zawodowo czy też robić coś poza wyłącznym zajmowaniem się gospodarstwem domowym. Do tego dochodzą względy pragmatyczne – edukacja dzieci w Korei jest niesamowicie kosztowna. To kobieta odpowiada też za wychowanie oraz jakość wykształcenia swoich pociech, a przy dwójce i większej liczbie dzieci rachunek plusów i minusów jest jasny – lepiej, żeby kobieta pozostała w domu.

 W załączonej audycji „Zakorkowani” rozmawiają nie tylko o przyczynach niskiego przyrostu naturalnego w Korei, ale również o niesamowicie ciekawych wierzeniach oraz obyczajach Koreańczyków praktykowanych w czasie ciąży, podczas połogu oraz po porodzie. Opowiadamy również ze szczegółami o tym, jak poród w Korei wygląda i ile kosztuje.

July 20, 2014 10:00 PM PDT

W 2012 roku aż 11,1 mln turystów odwiedziło Koreę Południową plasując ją na 20 miejscu najliczniej odwiedzanych krajów na świecie (przypomnijmy, że Korea jest terytorialnie 3 razy mniejsza niż Polska). Większośc turystów przybywa z Japonii, Chin, Hong Kongu, USA i Tajwanu. Popularność Korei ma znaczny związek z „hallyu”, czyli „koreańską falą”, która w ostatnich latach całkowicie zalała Azję, ale również i rozpowszechniła Koreę na Zachodzie. To właśnie dzięki kulturze masowej (K-pop, K-drama itp.) Korea urosła do miana jednego z  najbardziej atrakcyjnych miejsc w Azji pod względem turystycznym.

 Większość odwiedzających Koreę ogranicza swój pobyt do Seulu. To w stolicy można doświadczyć energii znanej z koreańskich oper mydlanych, otrzeć się o luksusowy tryb życia Koreańczyków, dobrze się zabawić, ale również i zobaczyć kilka miejsc o znaczeniu historycznym. Żeby jednak uzupełnić swój obraz Korei na pewno warto wyjechać poza wielkie miasta, udać się w góry, do małych wsi i miasteczek. Szczegółnie w południowej części Półwyspu zasmakować można prawdziwej koreańskiej tradycji, różnych regionalizmów (język, kuchnia, lokalna kultura), to tam również zachowała się jeszcze piękna natura. Nie można pominąć też pozostałych prowincji Korei, bo w każdej z nich odnaleźć idzie coś inspirującego.

W dzisiejszej audycji chcielibyśmy polecić te punkty na koreańskiej mapie, które sami mieliśmy okazję odwiedzić, i które naszym zdaniem mogą przysporzyć podróżnikom wielu niezapomnianych wrażeń. 

loading more... Loader
 
x

take it with you


Iphone_trans Listening to podcasts on your mobile devices is extremely convenient -- and it's what makes the podcasting medium so powerful.

You can take your favorite shows and mixes with you anywhere, but to do so requires some quick and simple steps.

Let's walk you through that process together.
step 1:


Click the "Subscribe With iTunes" link in the page's sidebar:

Subscribe_with_itunes

This will require that you have the iTunes software on your computer.

(You can download iTunes here.)
step 2:
Itunes_ss

Now that you've subscribed to the podcast on iTunes, the feed will display in your "Podcasts" section on the left navigation bar.

Click there and you'll see the show displayed in the iTunes browser.

You can "get all" to download all available episodes or just individual episodes.
step 3:


Plug your mobile device (iPhone, iPad, iPod) into your computer with the Dock Connector cable, and click the device in iTunes's left navigation bar.

Itunes_ss2

Once you have your device highlighted, click "Podcasts" in the top navigation bar and sync the podcasts you want on your device. Click "apply" and the episodes you have downloaded on your iTunes software will sync with your device.
that's it!

The beauty of this process is that now, every new episode of your subscribed podcasts will automatically sync to your device every time you plug it in and open iTunes. You can now take your favorite shows with you everywhere you go.

Enjoy!
done!
x

share this podcast


Email a friend about this podcast
x

subscribe to this podcast

Rss-icon RSS
Itunes-icon iTunes